Dyrektywa Omnibus w sklepie internetowym: o co chodzi
Jeśli prowadzisz sklep internetowy i ogłaszasz przecenę, dyrektywa Omnibus w sklepie internetowym wymaga, żebyś obok nowej ceny pokazał najniższą cenę tego produktu z ostatnich 30 dni, a nie dowolną cenę wyjściową. To konkretny przepis prawa obowiązujący w Polsce od 1 stycznia 2023 roku, egzekwowany przez Inspekcję Handlową i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W styczniu 2026 roku UOKiK pokazał, że traktuje to poważnie, nakładając na Zalando i Temu kary na łączną kwotę blisko 37 milionów złotych za nieprawidłowe informowanie o obniżkach. Poniżej wyjaśniamy, co dokładnie musisz zmienić na stronie produktu, żeby nie skończyć z podobnym problemem.
Czym jest dyrektywa Omnibus w sklepie internetowym
Dyrektywa Omnibus to unijna dyrektywa 2019/2161, która zmodernizowała przepisy o ochronie konsumentów w handlu internetowym. W Polsce weszła w życie przez nowelizację ustawy o prawach konsumenta oraz ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Dla właściciela sklepu oznacza to trzy konkretne obowiązki: pokazywanie najniższej ceny z 30 dni przy każdej obniżce, jasną informację o tym, czy i jak weryfikujesz opinie klientów, oraz oznaczanie wyników wyszukiwania, za które zapłacił sprzedawca (płatne pozycjonowanie w wynikach na marketplace). Przepisy dotyczą każdego, kto sprzedaje online, niezależnie od skali - od jednoosobowej działalności po duże platformy.
Najniższa cena z 30 dni: jak liczyć i pokazywać obniżki
Zasada jest prosta w teorii, a trudna w praktyce, jeśli zmieniasz ceny często. Przy każdej obniżce musisz obok aktualnej ceny promocyjnej podać najniższą cenę, jaka obowiązywała na ten produkt w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki, nie cenę katalogową ani sugerowaną. Informacja musi być czytelna, w podobnym rozmiarze i kontraście co cena promocyjna, umieszczona bezpośrednio przy niej, a nie ukryta w regulaminie czy w osobnej zakładce. Jeśli produkt trafia na wyprzedaż drugi raz w ciągu miesiąca, punktem odniesienia wciąż jest najniższa cena z ostatnich 30 dni, a nie cena sprzed poprzedniej promocji. Wyjątek dotyczy towarów łatwo psujących się lub z krótkim terminem przydatności, dla których zasady 30 dni nie stosuje się w ogóle. Jeśli sprzedajesz na platformie takiej jak marketplace, sprawdź też, czy silnik cenowy, którego używasz, w ogóle śledzi historię cen - część tańszych narzędzi do zarządzania sklepem tego nie robi, a odpowiedzialność i tak spada na sprzedawcę.
Opinie klientów: obowiązek informowania o weryfikacji
Jeśli publikujesz na stronie produktu opinie klientów, musisz jasno napisać, czy pochodzą one od osób, które faktycznie kupiły dany produkt, i czy w ogóle je weryfikujesz. Nie musisz wdrażać żadnej konkretnej technologii - wystarczy wysyłka linku do opinii wyłącznie do kupujących, weryfikacja po adresie e-mail powiązanym z zamówieniem albo prosta informacja, że opinie nie są weryfikowane. Kluczowe jest to, żeby ta informacja była widoczna przy opiniach, a nie zakopana w regulaminie. Zakazane jest natomiast kupowanie fałszywych opinii, zlecanie ich pracownikom bez ujawnienia tego faktu albo publikowanie tylko pozytywnych recenzji przy jednoczesnym ukrywaniu negatywnych.
Kary UOKiK: przykład Zalando i Temu
Skala kar z początku 2026 roku pokazuje, że urząd traktuje te przepisy jako priorytet, nie formalność. UOKiK ukarał Zalando SE grzywną 30,9 mln zł, a Whaleco Technology Limited, czyli Temu, grzywną 5,9 mln zł za to, że przez wiele miesięcy po wejściu przepisów w życie nie pokazywały najniższej ceny z 30 dni albo pokazywały ją w sposób sztucznie zawyżony, przez co obniżka wyglądała na większą, niż była naprawdę. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że to przedsiębiorcy odpowiadają za prawidłowe informowanie konsumentów o obniżkach i promocjach. Mały sklep nie zapłaci milionów, bo skala kary zależy od obrotu, ale Inspekcja Handlowa może nałożyć grzywnę do 20 000 zł za jedno naruszenie, a przy powtarzających się nieprawidłowościach nawet do 40 000 zł. Dla jednoosobowej działalności to realny cios finansowy, nie formalność do zignorowania.
Jak wdrożyć zasady Omnibus krok po kroku
Zacznij od audytu strony produktowej: sprawdź, czy przy każdej cenie promocyjnej faktycznie widać najniższą cenę z ostatnich 30 dni, a nie cenę regularną czy sugerowaną. Jeśli platforma, na której działa twój sklep, nie śledzi historii cen automatycznie, poszukaj wtyczki albo modułu, który to robi - to jeden z obszarów, na które warto zwrócić uwagę przy wyborze platformy e-commerce. Część systemów magazynowych i cenowych zapisuje tylko aktualną cenę i nadpisuje poprzednią przy każdej zmianie, więc bez dodatkowego modułu nie masz skąd wziąć najniższej ceny z 30 dni w momencie, gdy ktoś o to zapyta kontroler.
Następnie dodaj przy sekcji opinii krótką informację o zasadach ich weryfikacji, nawet jeśli brzmi ona po prostu “opinie nie są weryfikowane”. Jeśli zbierasz opinie mailowo po zakupie, opisz to wprost: że link do wystawienia opinii trafia tylko do klientów, którzy faktycznie złożyli zamówienie, i że nie publikujesz treści bez takiej weryfikacji. Na koniec sprawdź regulamin sklepu - powinien odzwierciedlać te same zasady, podobnie jak w przypadku dostępności cyfrowej sklepu, gdzie obowiązek też trzeba wdrożyć technicznie, a nie tylko opisać. Warto też przejrzeć, jak formułujesz informacje o zwrotach, bo obie kwestie razem trafiają pod lupę tej samej Inspekcji Handlowej przy obsłudze zwrotów i reklamacji. Jeśli korzystasz z zewnętrznej agencji marketingowej do prowadzenia promocji, upewnij się, że wie o obowiązku 30 dni - to częsty powód nieświadomych naruszeń, bo grafik czy handlowiec ustala obniżkę bez sprawdzenia historii cen, opierając się wyłącznie na cenniku dostawcy.
Dobrym nawykiem jest też prowadzenie własnego, prostego archiwum cen - arkusz albo eksport z systemu sprzedażowego z datą i ceną każdej zmiany. W razie kontroli to ty musisz wykazać, że podana najniższa cena z 30 dni jest prawdziwa, a nie odwrotnie, więc łatwiej mieć te dane pod ręką, niż odtwarzać je z pamięci po fakcie.
Przepisy Omnibus obowiązują od ponad trzech lat, ale kary z 2026 roku pokazują, że egzekwowanie dopiero teraz nabiera realnego tempa. Dla małego sklepu to dobry moment, żeby raz jeszcze przejrzeć stronę produktową, zanim zrobi to za ciebie kontroler z Inspekcji Handlowej.
Najczęściej zadawane pytania
Czym jest dyrektywa Omnibus w sklepie internetowym?
To unijna dyrektywa 2019/2161, obowiązująca w Polsce od 1 stycznia 2023 roku, która nakłada na sprzedawców online obowiązek pokazywania najniższej ceny z 30 dni przed obniżką oraz informowania, czy i jak weryfikują opinie klientów.
Jaka kara grozi sklepowi internetowemu za łamanie zasad Omnibus?
Inspekcja Handlowa może nałożyć karę do 20 000 zł za jedno naruszenie, a przy powtarzających się nieprawidłowościach nawet do 40 000 zł. W styczniu 2026 roku UOKiK ukarał Zalando i Temu na łączną kwotę blisko 37 milionów złotych za nieprawidłowe informowanie o obniżkach.
Czy dyrektywa Omnibus dotyczy tylko dużych platform, czy też małych sklepów?
Obowiązki dotyczą każdego sprzedawcy internetowego bez względu na wielkość, od jednoosobowej działalności po duże platformy. Wyjątkiem są towary łatwo psujące się lub z krótkim terminem przydatności, dla których zasada 30 dni nie ma zastosowania.