Dostępność sklepu internetowego: obowiązek od 2025
Jeśli prowadzisz sklep online, dostępność sklepu internetowego przestała być dobrą praktyką, a stała się obowiązkiem prawnym. Od 28 czerwca 2025 roku działa ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze, nazywana skrótowo Polskim Aktem o Dostępności. Wdraża ona unijny Europejski Akt o Dostępności i wprost obejmuje usługi handlu elektronicznego, czyli zwykłe sklepy internetowe. W praktyce znaczy to jedno: strona, koszyk i płatność muszą dać się obsłużyć osobie, która nie widzi ekranu, nie korzysta z myszki albo słabo rozróżnia kolory. Poniżej znajdziesz, kogo obowiązek dotyczy, co naprawić w pierwszej kolejności i co grozi za zignorowanie tematu.
Dostępność sklepu internetowego: kogo dotyczy obowiązek
Ustawa mówi o usługach handlu elektronicznego, czyli oferowanych na odległość przez strony internetowe i urządzenia mobilne, na indywidualne żądanie konsumenta, w celu zawarcia umowy. To definicja, pod którą podpada praktycznie każdy sklep sprzedający konsumentom: ubrania, kosmetyki, suplementy, elektronikę, kursy online.
Kluczowe wyłączenie dotyczy mikroprzedsiębiorców świadczących usługi. Jeśli w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych zatrudniałeś średniorocznie mniej niż 10 osób i twój roczny obrót netto nie przekroczył 2 mln euro, ustawa cię nie obejmuje. Uwaga na pułapkę: wyłączenie działa dla usługodawcy, a nie dla producenta czy importera produktów objętych przepisami, na przykład czytników e-booków albo sprzętu komputerowego. Jeżeli sprzedajesz własnej produkcji urządzenie ICT, sam rozmiar firmy cię nie ochroni.
Jest też przepis przejściowy, który bywa źle rozumiany. Usługodawca może do 28 czerwca 2030 roku świadczyć usługi przy użyciu produktów niespełniających wymagań dostępności, o ile wykorzystywał je do tego samego rodzaju usług przed wejściem ustawy w życie. Podobnie umowy zawarte przed 28 czerwca 2025 roku mogą obowiązywać w niezmienionej treści do wygaśnięcia, maksymalnie do 28 czerwca 2030 roku. To nie jest pięcioletnie zwolnienie dla twojej strony. Gdy zmieniasz silnik sklepu, szablon albo bramkę płatności, zmiana powinna już spełniać wymagania.
Jaki standard techniczny obowiązuje i co on realnie oznacza
Ustawa nie wymienia w treści konkretnych wytycznych, tylko odsyła do norm zharmonizowanych. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje dla handlu elektronicznego normę EN 301 549 w wersji V3.2.1 z 2021 roku. Jej rozdziały o treściach internetowych opierają się na wytycznych WCAG 2.1 na poziomie AA i to jest praktyczny cel, do którego mierzysz. Spełnienie normy daje domniemanie zgodności z ustawą, więc audyt warto prowadzić właśnie pod jej kątem.
Skala problemu w sieci jest większa, niż większość sprzedawców zakłada. Coroczny raport WebAIM Million z lutego 2026 roku wykrył błędy WCAG 2 na 95,9 procent zbadanych stron głównych, średnio 56,1 błędu na stronę, czyli o 10,1 procent więcej niż rok wcześniej. Najczęstsze grzechy to zbyt niski kontrast tekstu (83,9 procent stron), brak opisów alternatywnych obrazków (53,1 procent), brak etykiet w polach formularzy (51 procent) i puste linki (46,3 procent). Sześć powtarzalnych kategorii odpowiada za około 96 procent wszystkich wykrytych błędów, więc naprawa kilku rzeczy daje nieproporcjonalnie duży efekt.
Cztery rzeczy, które psują sklepy najczęściej
Kontrast i rozmiar tekstu. Jasnoszary opis na białym tle wygląda elegancko w projekcie graficznym, ale przy kontraście poniżej 4,5:1 nie spełnia wymagań. To najtańsza poprawka, jaką możesz zrobić.
Zdjęcia produktowe bez opisu alternatywnego. Czytnik ekranu odczytuje wtedy nazwę pliku. Opis nie musi być poematem, wystarczy krótkie i konkretne zdanie, na przykład bawełniana koszula w kratę, kolor granatowy.
Formularze bez etykiet. Sam placeholder w polu to za mało, bo znika po kliknięciu. Każde pole w koszyku, logowaniu i wyszukiwarce potrzebuje trwałej etykiety powiązanej z polem.
Nawigacja tylko myszką. Rozwijane menu kategorii, filtry, wybór wariantu produktu i przycisk dodania do koszyka muszą działać z klawiatury, z widocznym oznaczeniem aktywnego elementu.
Efekt uboczny jest przyjemny: te same poprawki zwykle podnoszą sprzedaż, bo usuwają tarcia dla wszystkich odwiedzających. Jeśli walczysz z lejkiem zakupowym, warto zestawić to z tekstem o tym, gdzie tracisz klientów w sklepie internetowym.
Obowiązek informacyjny, nadzór i kary
Poza stroną techniczną ustawa nakłada obowiązek informacyjny. Musisz publicznie opisać, w jaki sposób twoja usługa spełnia wymagania dostępności. W praktyce robi się to jako osobna sekcja informacji o dostępności, punkt w regulaminie sklepu albo oddzielny dokument dostępny z poziomu stopki. Nie myl tego z deklaracją dostępności znaną z instytucji publicznych, bo to inny reżim prawny i inny wzór.
Nadzór nad rynkiem prowadzi Prezes PFRON razem z organami nadzoru rynku, a organem właściwym dla handlu elektronicznego jest Minister Cyfryzacji. Istotny szczegół: zgłoszenie o produkcie lub usłudze niespełniającej wymagań może złożyć każdy, bez wykazywania interesu prawnego. Nie potrzeba więc poszkodowanego klienta ani skargi konkurenta, żeby sprawa ruszyła.
Kara pieniężna może wynieść do dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia, przy czym nie więcej niż 10 procent obrotu firmy za poprzedni rok. Przy typowym sklepie to kwota rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, a organ bierze pod uwagę między innymi skalę naruszenia i liczbę osób, na które ono wpływa. Zanim padnie kara, kontrolujący zwykle wzywa do usunięcia nieprawidłowości, więc szybka reakcja realnie się opłaca.
Plan na pierwszy tydzień i co przyniesie 2026 rok
Zacznij od automatycznego skanu strony głównej, karty produktu i koszyka. Darmowe narzędzia w rodzaju WAVE od WebAIM albo Lighthouse wbudowanego w przeglądarkę Chrome wyłapią kontrast, brakujące etykiety i puste linki w kilka minut. Automat złapie może jedną trzecią problemów, ale to właśnie te najczęstsze.
Potem zrób test ręczny: odłóż mysz i przejdź całą ścieżkę zakupową klawiszem Tab, od wyszukiwarki po potwierdzenie zamówienia. Jeśli utkniesz na wyborze rozmiaru albo nie dosięgniesz przycisku zamawiam, masz gotową listę zadań dla wykonawcy. Na koniec dopisz sekcję o dostępności i ustal, kto odpowiada za temat przy każdej kolejnej zmianie w sklepie.
Warto też patrzeć w przód. Trwają prace nad nową wersją normy EN 301 549, oznaczoną V4.1.1 i opartą już na WCAG 2.2 AA, która dokłada sześć nowych kryteriów sukcesu. Ministerstwo Cyfryzacji sygnalizuje zakończenie prac w trzecim kwartale 2026 roku. Jeśli akurat wybierasz technologię sklepu, sprawdź, jak dostawca podchodzi do dostępności szablonów, bo to argument równie ważny jak koszty, a temat rozwijamy szerzej w tekście o wyborze platformy e-commerce. Gotowa platforma z dopracowanym motywem załatwia część roboty za ciebie, a własna implementacja przerzuca całą odpowiedzialność na twojego programistę.
Najczęściej zadawane pytania
Czy mój mały sklep internetowy musi spełniać wymogi dostępności?
Mikroprzedsiębiorcy świadczący usługi są wyłączeni z obowiązków ustawy. Chodzi o firmy, które w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych zatrudniały średniorocznie mniej niż 10 osób i miały roczny obrót netto nieprzekraczający 2 mln euro. Wyłączenie nie działa, gdy jesteś producentem lub importerem objętych ustawą produktów.
Jakie kary grożą za brak dostępności sklepu internetowego?
Kara pieniężna może sięgnąć dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia, ale nie więcej niż 10 procent obrotu firmy za poprzedni rok. Nadzór sprawuje Prezes PFRON wraz z organami nadzoru rynku, a dla handlu elektronicznego jest nim Minister Cyfryzacji.
Od czego zacząć poprawianie dostępności sklepu?
Zacznij od kontrastu tekstu, opisów alternatywnych zdjęć produktowych i etykiet w formularzach, bo to trzy najczęstsze błędy w sieci. Potem przejdź całą ścieżkę zakupową samą klawiaturą, od wyszukiwarki po potwierdzenie zamówienia.